//////

Drukarka

Drukarka

POWOŁANIE NA BADANIA

Możemy się tu powołać na omawiane już badania Rettinga, z których wynika, że przestępcy są znacznie mniej wraż­liwi na opinię publiczną i że lęk przed karami społecznymi i troska o akcep­tację społeczną dotyczy przede wszystkim uczciwych (niekaranych) obywateli.Można otrzymane rezultaty zinterpretować inaczej: wysokie poczucie winy nie ma u przestępców wystarczającej mocy regulacyjnej, to znaczy nie wpływa modyfikująco na ich postępowanie, ponieważ nie jest zintegrowane z innymi elementami samokontroli (przede wszystkim z odpornością na pokusy) łub też owe inne składniki samokontroli są u nich niedostatecznie wykształcone (por. Kofta M., 1979). W takim przypadku przestępcy byliby ludźmi, którzy często „grzeszą” i często jest im z tego powódu przykro, po czym nadal krzyw­dzą innych łamiąc normy moralne i prawne.

OCHRONA MORALNEGO OBRAZU

Okazało się mianowicie, że przestępcy (recydywiści w nieco mniejszym stopniu niż pierwszy raz karani) oceniają własny rygoryzm nietrafnie jako tak samo wysoki, jak czynią to ludzie niekarani (czyli ich samoocena moralna jest obronnie zawyżona), przede wszystkim jednak stwierdziliśmy, że obie grupy przestępców dokonują „korzystnego porównania” swego postępowania z postępowaniem innych ludzi z otoczenia, uznając, że rygoryzm tych ludzi jest taki sam, a najczęściej znacznie niższy od własnego rygoryzmu. Uzna­liśmy, że porównanie to chroni ich moralny obraz samego siebie przed utratą optymalnej równowagi poznawczej i jest to silnym argumentem na rzecz tezy o obronnym zniekształceniu rygoryzmu etycznego ludzi. Poczyniliśmy również uwagi odnoszące się do reso­cjalizacji przestępcy.

BADANIE KWESTIONARIUSZAMI

Badanie kwestionariuszami PNM i PRM uzupełniano techniką skal sza­cunkowych ciągłych w celu ustalenia:) zakresu stosowalności postaw moralnych,poglądów wobec rygoryzmu moralnego osób z otoczenia społecznego.W pierwszym wypadku badany miał ocenić, czy wobec takich osób, jak: matka, ojciec, koledzy, funkcjonariusze więzienni, milicjanci, nauczyciele itp., należy respektować poszczególne normy moralne, to znaczy należy sza­nować własność tych osób, pomagać im itd. W drugim wypadku należało ocenić, czy osoby te (matka, ojciec, koledzy…) same przestrzegają norm, tj. pomagają innym, mają cywilną odwagę itp. W obu wypadkach prezento­wano badanemu 7 – centymetrowe skale graficzne ciągłe, na których miał zaznaczyć swoje stanowisko (dla każdej normy osobno) wobec 16 postaci z otoczenia społecznego.

DOBRE I ZŁE PROGRAMY

A może telewizji sądzone jest pozostanie „kolo­sem na glinianych nogach” lub według słów Ma­jakowskiego „parowozem na kurzych łapkach”?Oczywiście w telewizji są i dobre programy. Widzimy i znakomite. Zakładam nawet, że do­brych jest większość. Lecz nie o to chodzi! Tele­wizja jako scena, jako nowa sztuka (nie będzie­my się spierać o słowa) nie zdobyła sobie miliono­wej, przerastającej wyobraźnię widowni. Nie zdo­była jej pracą i wysiłkiem, lecz widownia ta zo­stała podarowana telewizji niejako z góry, przy­niesiona jej na talerzyku. „Jedzcie, ile chcecie!” Oto chyba jedyny „warunek” postawiony widow­ni.Tu właśnie „technicy” zrobili „humanistom” tak zwany królewski dar!

ŚWIADOMA TELEWIZJA

Zapewne prawie każdy z nas ma taką jedną cenną nie przeczytaną książkę. W młodoś­ci nie  przeczytał jej.’ W szkole, gdy przerabiano ją na lekcjach — przepuścił. I oto teraz rozmy­ślam o tej, w latach młodzieńczych nie przeczy­tanej, tak przeze mnie, jak i przez was, czytel­nicy, książce.  Co przeczytaliście zamiast niej? Na co straci­liście lub czym zabijaliście czas? Obawiam się, że już za jakieś pięć, a najwyżej dziesięć lat wielu ludzi odpowie bez zastanowienia: „Oglądałem pro­gramy telewizyjne!…”Czy świadoma jest telewizja, czy . świadomi je­steśmy sami, jaka odpowiedzialność spada na nas i jakie konsekwencje wynikają z tego faktu?

PSEUDO SZTUKA

I możliwe, że od owej chwili aż do samej śmierci pamiętać będziecie bezmiar prze­strzeni nad wami, przestrzeni żywej, pulsującej nieskończoną ilością światów w: nieustannym. ru­chu. Ile lat minęło od owej chwili? Czy mieliście okazję „sprawdzić” wasze wrażenia? Czyż można je porównać z pójściem do planetarium?…Na. planetarium („dającym nam pełną iluzję gwiezdnego nieba” jak głoszą afisze), rzeczywiś­cie szkoda czasu. Pseudogwiazdy i pseudosłońce, pseudowysiłek i pseudoodpoczynek, półradość i pół- smutek —komu i po co to potrzebne?Dodajmy do tego jeszcze pseudosztukę.

TELEWIZJA I BUDŻET NASZEGO CZASU

Istnieje. najwidoczniej konieczność prowadzenia jeszcze jednej statystyki telewizyjnej, a mianowi­cie statystyki uwzględniającej wiek widowni. Jaki wiek należy uważać za najbardziej „telewizyjny”? W-każdym razie sądzę, że nie studencki. Jeśli zaczniemy zastanawiać się nad tym, wówczas i tu znajdziemy niemało problemów.Pamiętam jak dziś,- że był u nas taki okres, kie­dy wszystko przedstawiano nam za pomocą od­powiednich rysunków — diagramów, z których dowiadywaliśmy się, że w ciągu całego naszego życia zjadamy określone stado krów. czy ogórek wielkości domu,, czy też wypijamy tyle a tyle  cystern-kawy lub mleka

PIERWSZY PROGRAM TELEWIZYJNY

Pamiętam to ; równie dokładnie, jak pamiętam dawną Moskwę. Sannę po Twerskiej, dorożkarzy, ostatnie szyldy ‘ NEP-u, portret Majakowskiego osnuty kirem na wystawie położonego naprzeciw­ko sklepu fotograficznego. Pamiętam również owe maleńkie salki, gdzie przy akompaniamencie straszliwie rozstrojonego pianina wyświetlano z terkotem taśmy niemych filmów. Następnie, mój pierwszy film dźwiękowy — Poczta (według Mar- szaka)..I wreszcie pierwszy program telewizyjny,o  którym opowiem oddzielnie. . – A więc, okazuje się, że ja — do niedawna jeszcze „młody krytyk” — byłem świadkiem narodzin za­równo kina, radia, jak telewizji: jeśli nie nowych dziedzin sztuki, to w każdym razie nowych form obcowania z nimi.

SERWIS YAHOO

Podobnie jak w przypadku Alta Visty bardzo pomocny jest operator »*”» wyszukujący wyrazy zaczynające się od wspólnego przedrostka. Rezultatem wyszukiwania jest lista zawierająca kategorie katalogu oraz strony odpowiadające podanym w zapytaniu wyrazom. Jeśli użytkownik nie jest zadowolony z otrzymanych rezultatów, może skorzystać z wyszukiwania po zasobach Alta Visty – oba serwisy zdecydowały się bowiem na partnerską współpracę. Serwis Yahoo udostępnia ponadto szereg ciekawych opcji, takich jak opisy nowości w katalogu (News), czy też witryn godnych polecenia, zdaniem osób redagujących ten serwis (Cool).

 

Własny sklep komputerowy

W obecnych czasach warto jest założyć i prowadzić własna indywidualną działalność gospodarczą. W dobie obecnej informatyzacji systemu bardzo dobrym i przynoszącym zyski pomysłem jest stworzenie własnego sklepu ze sprzętem komputerowym. Oczywiście wymaga to nie lada wiedzy i zainteresowania tematem, gdyż nie wystarczą podstawowe informacje na ten temat, by być dobrym sprzedawcą. Należy bezwzględnie znać się na tym, jak na własnej kieszeni. Wystarczy pomyśleć już o tym, że komputer to nie tylko PC stacjonarny, ale również laptopy, netbooki i tablety, czyli również hity ostatnich lat. Dobry sprzedawca w sklepie komputerowym musi znać się na nowinkach, jeśli chodzi o cały sprzęt i wszystkie podzespoły – tak, aby mógł porządnie doradzić osobie, która jest zupełnym laikiem w tym temacie. Pamięć podręczna, procesor, karta graficzna jak również dźwiękowa, różne systemy operacyjne, nagrywarki, przegrywarki czy urządzenia wielofunkcyjne – to tylko część elementów sprzętu komputerowego, na którym trzeba się znać.

SILNIE WIDOCZNY PROCES

Jeśli chodzi o związek między okresem pobytu w więzieniu a lokalizowa­niem odpowiedzialności za popełnione czyny przestępne, to okazuje się, że w obu grupach badanych, w trakcie pierwszych miesięcy pobytu (P1 i Bj) ob­niża się poczucie osobistej odpowiedzialności za popełnione przestępstwa, przy czym najwyraźniej występuje to w grupie Px (t=—0,31 a<0,01) i nieco słabiej w grupie B1 (r=—0,18 a <0,05). Pierwszy etap uwięzienia i wydarzenia, jakie mają wówczas miejsce, przyczyniają się do bardzo radykalnego obni­żenia się poczucia osobistej odpowiedzialności za przestępstwo, przy czym w dalszych okresach pobytu poczucie to nadal maleje, choć już mniej gwał­townie (w podgrupach P2 i R2 oraz P3 i P3 występują również korelacje ujemne,ale są one nieistotne statystycznie). Proces ten jest szczególnie silnie widoczny u osób pierwszy raz karanych (ujemne wartości r we wszystkich podgrupach P są wyższe od analogicznych wartości w podgrupach R) i dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że skazujący wyrok sądowy i izolacja więzienna sta­nowią dla ich obrazu samego siebie większe zagrożenie niż dla recydywistów w związku z tym wywołują też większe nasilenie motywacji ochronnej w stosunku do „własnego ja”.

DUŻE NIEBEZPIECZEŃSTWO

Niepokojące jest to, że poczucie krzywdy na krótko przed opuszczeniem zakładu karnego (podgrupy P3 i P3) wprawdzie nie rośnie, ale też nie maleje i w związku z tym zachodzi obawa, że funkcjonowanie spo­łeczne dopiero co zwolnionego z więzienia osobnika sterowane będzie owym poczuciem niesprawiedliwości i krzywdy utrudniającym, a niekiedy nawet uniemożliwiającym przystosowanie się do normalnego życia społecznego, do pełnienia ról społecznych i realizacji zadań z nimi związanych. Istnieje więc duże niebezpieczeństwo, że przestępca opuszczający zakład karny nie jest pod względem psychologicznym przygotowany do życia na wolności i jeśli na­wet nie popełni on nowego przestępstwa, to w jego społecznym funkcjonowaniu da o sobie znać poczucie zagrożenia, nieufność, wrogość, rozpamiętywanie doznanych krzywd, pragnienie odwetu i poszukiwanie osób o podobnym nastawieniu do otoczenia.

NEGATYWNY PROCES EMOCJONALNY

Nie znaczy to, że ich poczucie krzywdy jest niskie, ani że jest ono niskie u osób P2 i P3, znaczy jedynie, że osoby pierwszy raz karane w czasie pierwszych miesięcy uwięzienia stają się ludźmi o coraz silniejszym poczuciu krzywdy, zaś recydywiści już są ludźmi z silnym poczuciem krzywdy ukształtowanym prawdopodobnie dużo wcześniej, w okresie pierwszego aresztowania, pierwszego dochodzenia, pierwszego procesu sądowego i pierwszego osadzenia w zakładzie karnym. Poczucie krzywdy nie rośnie więc w nieskończoność, a w każdym razie nie rośnie równolegle do ilości pobytów i czasu pobytu w więzieniu, ale zwię­ksza się do pewnego momentu, po czym następuje jego względna stabilizacja.Ów negatywny proces emocjonalny nabiera więc dość szybko cech bezwład­ności i przybiera prawdopodobnie postać względnie stałego stanu emocjonal­nego. Jest niemal pewne, że pod jego wpływem skazany będzie protestował przeciwko swej krzywdzie łamiąc przepisy regulaminu więziennego, a kary, jakie w następstwie tego zostaną mu wymierzone, zamiast modyfikować anty­społeczne wzorce postępowania, będą raczej podtrzymywać — jeśli nie inten­syfikować — poczucie skrzywdzenia i wtórnie motywować do dalszych zacho­wań protestacyjnych.

PIERWSZE MIESIĄCE POBYTU W WIĘZIENIU

Okazuje się, że pod wpływem pierwszych miesięcy pobytu w więzieniu, kiedy trwa jeszcze postępowanie dochodzeniowo-śledcze i zapada skazujący wyrok sądowy, poczucie krzywdy bardzo wyraźnie wzrasta (r=0,26 a<0,01) u osób pierwszy raz karanych (u Px) i rośnie nadal, ale już znacznie słabiej w dalszych etapach uwięzienia (wartości r są w grupach P2 i P3 ujemne, ale statystycznie nieistotne). Natomiast u recydywistów brak jest statystycznie istotnych korelacji nie tylko w podgrupach i?2 i Rs, ale także w podgrupie Rv Rezultaty te korespondują z wynikami badań M. Kosewskiego dotyczącymi związku między agresywnością i wrogością a okresem uwięzienia, związku, który jest wyraźnie słabszy u recydywistów niż w przypadku więźniów pierwszy raz karanych (Kosewski M., 1977, s. 278). Dla recydywistów, którzy są już obyci z tokiem postępowania sądowego, procedurą dochodzeniowo-śledczą więzieniem, nowe doświadczenia z tym związane nie wpływają na wzrost poczucia krzywdy.

SZYBKA RADYKALIZACJA

Poczucie krzywdy może więc powodować szybką radykalizację i tak już antyspołecznych postaw w sto­sunku do tych, których uznaje się za sprawców swej krzywdy (poszkodowani, sędziowie, prokuratorzy, milicjanci), a na drodze generalizacji owe antyspo­łeczne nastawienia obejmować mogą ludzi do nich podobnych (ormowcy, służba więzienna) i zupełnie z nimi nie związanych (np. ludzie „obcy” z kate­gorii „dwo”). Natomiast brak statystycznie istotnych korelacji w grupie recydywistów (Rj) oznaczać może, że postępowanie dochodzeniowo-śledcze czy ogłoszenie skazującego wyroku sądowego nie jest dla nich tak wielkim zaskoczeniem i nie stanowi dla nich tak wielkiej krzywdy, jak dla osób Pu a w każdym razie wydarzenia te nie intensyfikują poczucia krzywdy i nie pogłębiają przez to już istniejącej antyspołeczności w obrębie ich postaw.